Dziś wpis z workiem przemyśleń. Zaczynamy serię wpisów pt.: jakie wybory towarzyszyły nam w drodze do otwarcia miejsca regeneracji – Biały Płotek. Dlaczego to robimy? Chcemy pokazać jak to miejsce powstaje i jak je tworzymy, bo “nie od razu Rzym zbudowano”. I tak samo jest z nami. Obydwoje zaczynamy budować wszystko od przysłowiowego “0”, każda decyzja jest powiązana z wcześniejszą historią. I tak właśnie jest z bohaterem dzisiejszego wpisu – stołem do terapii.
Cofając się pamięcią kilkanaście lat wstecz, gdy zaczynaliśmy naszą pracę z klientami w gabinecie, mogę sobie przypomnieć nasze pierwsze stoły zabiegowe. Ciężkie i z brakiem możliwości regulacji podczas zabiegu. Praca wtedy to była istna przeprawa i po całym dniu człowiek miał wrażenie, że “kopał się z koniem”. Doceniam tamten czas z racji tego, że teraz wiem jak wygodne warunki do pracy może tworzyć sprzęt. Przez lata naszej pracy zawodowej, mieliśmy możliwość zdobywać doświadczenie w różnych warunkach i na różnych stołach. Wiedzieliśmy od początku, że tworząc nasz projekt kameralne sanatorium na wsi z plantacją owoców jagodowych, nie chcemy oszczędzać na sprzęcie do pracy lub po prostu wybrać produkt z dobrym stosunkiem jakości do ceny.
Moje porównywania stołu do terapii trwały długo. Co prawda miałem rozeznanie na rynku niemieckojęzycznym, jednak nie orientowałem się, jakie produkty są cenione i na jakich pracuje się w Polsce. Nie miałem też możliwości wziąć udziału w targach medycznych czy fizjoterapeutycznych, ponieważ żadne nie pokrywały się z moim urlopem w kraju.
Po długich przemyśleniach wybór padł na produkt od Meden Inmed. Zasięgnąłem opinii u terapeutów, którzy już mieli łóżka z ich linii od kilkunastu lat i cenili ich wyroby za trwałość i funkcjonalność. Dlatego przeszukałem ich ofertę i wybraliśmy Model Theraspace X8. Dołożyliśmy do zestawienia wybrany przez nas kolor, pilota do regulacji dla naszego komfortu pracy oraz podgrzewane leżysko, abyście wy mogli się czuć komfortowo.
Bardzo mnie cieszy, że stół jest produkowany w Polsce i kapitał pozostaje na naszym terenie. Spędziliśmy mnóstwo lat na emigracji i wiemy, że warto wspierać nasze rodzime firmy, aby nasza gospodarka była silna i mocna i aby mogła się rozwijać oraz dążyć do bycia jedną z najlepszych. Stąd nasz wybór.
Czy stół będzie strzałem w dziesiątkę?!? Nie wiemy. Póki co materiały z jakich został wykonany wydają się solidne, a sam sprzęt pracuje płynnie i cicho. My po czasie ocenimy jego użytkowość, natomiast to wy ocenicie jego wygodę. Dlatego po pewnym czasie pozwolimy sobie na aktualizację wpisu i w komentarzu zamieścimy nasze odczucia.

Stół dobieraliśmy tak, aby mógł służyć do sesji masażu, terapii manualnej, terapii twarzy i kosmetyki lub po prostu jako leżanka do innych rodzajów aktywności zawodowej.
W najbliższym czasie na pewno pojawi się kilka artykułów z serii “Czy początki są trudne?”. Postanowiliśmy publikować również takie treści, żebyście wiedzieli, jak powstało miejsce, w którym chcielibyście spędzić urlop.
A już w kolejnym wpisie zapraszamy w naszą podróż, nie zawsze usłaną różami, w budowaniu plantacji superfood owoców jagodowych. Oraz dlaczego zaczęliśmy już dwa lata wcześniej?
Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof Pielech – Siła Regeneracji


